Studia techniczne – twój świadomy wybór

Może masz 19 lat i właśnie zastanawiasz się nad najważniejszą decyzją w swoim życiu, ale równie dobrze możesz mieć 30 lat i właśnie stwierdziłaś, że chcesz zmienić wszystko, co do tej pory było Twoją codziennością, począwszy od wykształcenia. Bez względu na to, na którym z wymienionych etapów życia jesteś, ten artykuł jest dla Ciebie.



Najważniejsza decyzja w życiu


Wybór odpowiednich studiów, które spełnią nasze oczekiwania to bez wątpienia trudna decyzja życiowa. Pamiętaj jednak, że nie jest to najtrudniejsza decyzja w Twoim życiu. I nawet jeżeli teraz wydaje Ci się inaczej, to się mylisz. W tym momencie nie umniejszam temu wyborowi, jednak chcę na wstępie nieco Cię uspokoić. Bez względu na to, jaką podejmiesz decyzję, będzie ona dobra – bo zawsze wyniesiesz z niej wartościową lekcję. Po drugie, niewłaściwy wybór studiów nie jest sytuacją bez wyjścia i zawsze możesz zmienić swoją decyzję. Oczywiście nie mówię tu o przypadku bycia wiecznym studentem na garnuszku rodziców, ale pamiętajmy, że każdy z nas popełnia błędy.


Studiując przez ostatnie 5 lat, poznałam wielu studentów, którzy zmieniali kierunek studiów po pierwszym roku, kiedy zobaczyli, że inne zagadnienia są im bliższe. Znam też osobę, która po 5 latach studiów stwierdziła, że nie widzi się w danym zawodzie, poszła na studia uzupełniające i realizuje się obecnie w wymarzonej pracy, wykorzystując wachlarz umiejętności zdobytych na obu kierunkach studiów. Wspominam teraz swoją koleżankę, jednak nie musisz długo szukać przykładów również wśród osób znanych – Karolina Cwalina-Stępniak jest doskonałym przykładem: pani prawnik, która została (wspaniałym) coachem.


Po prostu zrób wszystko, co w Twojej mocy, aby ta decyzja była przede wszystkim TWOJA, podjęta w pełni świadomie.

Dokładne określenie momentu, w którym należy podjąć ostateczną decyzję i jednak zmienić kierunek studiów jest dosyć szerokim zagadnieniem i chciałabym go szerzej omówić w innym artykule. Ważne jest, abyś na wstępie nie podchodziła do tematu wyboru studiów jako do rzeczy, która wykonana bez stuprocentowej pewności sprawi, że Twoje życie i marzenia legną w gruzach. Spokojnie podejdź do tematu – masz dużo czasu na przemyślenie swojej decyzji. Przeczytaj mój artykuł, przejrzyj fora internetowe, zaczerpnij informacje z każdego możliwego źródła. Po prostu zrób wszystko, co w Twojej mocy, aby ta decyzja była przede wszystkim TWOJA, podjęta w pełni świadomie. Powodzenia!



Jakim typem jesteś? Czy to ma jakieś znaczenie?


Dużo ludzi, którzy określają siebie humanistami, bardzo dobrze radzi sobie z matematyką, a fakt, który decyduje o zaprzestaniu kontynuowania edukacji w kierunku nauk ścisłych/technicznych to zazwyczaj brak zrozumienia fizyki czy chemii. Niestety, jest to błędne rozumowanie, wiele takich osób po prostu nie miało szczęścia i trafili na słabego nauczyciela tych przedmiotów (dlatego tak bardzo cenię dobrych nauczycieli). Niestety, ale jest wielu wspaniałych naukowców, którzy mimo najszczerszych chęci nie potrafią przekazać w zrozumiały sposób wiedzy, jaką posiadają. Dotyczy to zarówno nauczycieli szkolnych, jak i akademickich. Problem leży w tym, że w momencie pojawienia się przedmiotów ścisłych zamiast przyrody jest dla uczniów nową sytuacją. O ile w przypadku biologii czy geografii, zagadnienia podobne były poruszane w ramach przyrody, o tyle fizyka czy chemia jest kompletną nowością. Reasumując, jeżeli jesteś uczennicą, która przykładowo rozumie matematykę i informatykę, a nie lubi fizyki – nie czyni Cię to osobą o umyśle nie-ścisłym.


Bez wątpienia jednak część osób szybciej uczy się danych zagadnień, a niektórzy muszą poświęcić na to więcej uwagi – pamiętaj o tym, bo wielokrotnie się o tym przekonasz.

Jak sprawdzić swoje predyspozycje? Ciężko (nikt nie powiedział, że zawsze musi być łatwo), jednak spróbuj odpowiedzieć na kilka poniższych pytań. Weź pod uwagę swoje zainteresowania, dokładnie przyjrzyj się swojemu życiu codziennemu:

  • Czy w życiu kierujesz się logiką?

  • Jesteś chętna poznawania świata i mechanizmów, które nim żądzą?

  • Zauważasz pewne schematy i prawidłowości w otaczającym nas świecie?

  • Masz orientację przestrzenną? Bez problemu wyobrażasz sobie przedmioty w przestrzeni?

  • Ucząc się szukasz schematów, lubisz kategoryzować pewne zagadnienia?

  • A przede wszystkim: Czy widzisz się w zawodzie inżyniera, jako pracowniczka biurowa (np. projektantka), doradczyni techniczna czy osoba łącząca wiedzę z pracą techniczną (np. pracując na instalacjach czy w fabrykach jako kontrolerka jakości)?

Jeżeli odpowiedziałaś „TAK” na którekolwiek z tych pytań to ponownie przemyśl swoją wizję przyszłości – myślę, że będziesz pasowała na Politechnikę.


Osoby kreatywne lub takie, które mają w sobie trochę z humanisty mają o wiele łatwiej z przyswajaniem definicji, często wpadają na nieoczywiste rozwiązania problemu i przede wszystkim mają szerszy pogląd na dane zagadnienie. Pamiętaj, że najważniejsze są Twoje chęci i zaangażowanie. Gdy znajdziesz odpowiedni sposób nauki i będziesz systematyczna, to osiągniesz swój cel. Bez wątpienia jednak część osób szybciej uczy się danych zagadnień, a część musi poświęcić na to więcej uwagi – pamiętaj o tym, bo wielokrotnie się o tym przekonasz.



Z jakiego powodu wybierasz ten kierunek?


Nie wyśmieję Cię, jeżeli powiesz, że wysyłają Cię tam rodzice, ani nie powiem, że to źle, jak powiesz, że chodzi o pieniądze – bo po studiach humanistycznych jest trudniej dostać dobrze płatną pracę. Jednak zdefiniujmy kilka typowych postaw, bo studia określą twoje dalsze życie i ważne, żebyś robiła to, co lubisz i to, co Cię interesuje.


Osoba w 100% zdecydowana i pewna swojego działania

Jesteś w pełni przekonana co do swoich oczekiwań. Zawsze marzyłaś o tym kierunku, jesteś całkowicie pewna swoich działań. Super! Teraz spójrz na to chłodnym okiem. Wykonaj ćwiczenia na końcu artykułu – nie znalazłaś żadnych wad? Zawsze są jakieś wady. Porozmawiaj z osobą wykonującą twój wymarzony zawód – możesz również napisać do mnie! Poznaj opinię swoich bliskich, przyjaciół czy znajomych. Czy pojawiły się wątpliwości? Jeżeli tak, to ponownie wykonaj listę za i przeciw, chłodnym okiem oceń całą sytuację. Teraz w pełni świadomie jesteś w stanie podjąć decyzję. Boisz się, że popełnisz błąd? Nie wiesz tego i nie dowiesz się jak nie spróbujesz. Podążaj za głosem serca i spełniaj swoje marzenia! Tak, ja jestem osobą, która była w 100% pewna swoich działań – nie żałuję.

Wykonaj:

  1. Listę za i przeciw

  2. Listę za i przeciw po dokonaniu researchu


Osoba niezdecydowana, ale pewna co do obszaru działań

Widzisz się w obszarach technicznych, chcesz działać w branży IT, ale nie jesteś przekonana czy programowanie to twoja bajka. Bycie konstruktorem maszyn brzmi super, ale czy dokumentacja techniczna jest rzeczywiście taka ciekawa? Nigdy nie odpowiesz sobie na te pytania, jeżeli nie spróbujesz. Postaraj się wybrać dosyć ogólny kierunek, zwróć uwagę na wydział.



W tym punkcie, jeżeli będąc na studiach AiR zdecydujesz, że jednak chcesz być informatyczką, możesz bez problemu wybrać specjalizację w tym kierunku, napisać pracę inżynierską, która łączy się z sektorem twojego zainteresowania, brać udział w kursach dokształcających, wybrać wymarzony kierunek na studia II stopnia (magisterka) lub w ogóle jako drugi kierunek studiów. Możliwości jest wiele i możliwe, że po pierwszym roku zweryfikujesz swoją decyzję. Na dzień dzisiejszy każda decyzja będzie dobra!

Wykonaj:

  1. Stwórz podobny schemat jak powyżej

  2. Wykonaj ćwiczenie z tego artykułu

Okiem praktyka:

Taką osobą jest mój narzeczony i wielu jego kolegów. Wszyscy skończyli Automatykę i Robotykę, jednak każdy z nich stwierdził, że widzi się w zawodzie programisty/informatyka (nie mylić!) i poszedł w tym kierunku. W czasie studiów dokształcili się, część z nich zdobyła odpowiednie kursy i aktualnie pracują w takim zawodzie, jaki chcieli.


Osoba niezdecydowana, kierowana innymi

Masz kilka pomysłów na siebie, ale wszyscy wiedzą lepiej. Chcesz iść w kierunku nauk humanistycznych, albo widzisz siebie jako marketingowca w prężnie rozwijającej się korporacji. I nagle Twoja rodzina sprowadza Cię na ziemie? „Bo siostrzenica Pani X jest informatyczką i ma super pracę”, „Ja to słyszałam, że jedyne zawody jakie się liczą to techniczne” itp. Brzmi znajomo? Jeżeli tak, to skonfrontuj swoje oczekiwania z oczekiwaniami bliskich. Ich opinia jest też bardzo ważna, ale wysłuchaj wszystkich argumentów. Czy któryś z nich bierze pod uwagę Twoje zainteresowania, predyspozycje i oczekiwania od życia? Jeżeli tak, to jest to konstruktywna krytyka, jednak jeżeli jedyne argumenty są związane tylko z finansowymi aspektami i stabilną przyszłością, to delikatnie powiedziawszy – olej je.

Wykonaj:

  1. Zapoznaj się z argumentami innych

  2. Wykonaj pierwsze ćwiczenie – stwórz listę za i przeciw zarówno dla kierunku sugerowanego przez twoją rodzinę, jak i tego zgodnego z twoimi oczekiwaniami. Myślę, że na tym etapie uspokoisz swoje sumienie i weźmiesz sprawy w swoje ręce.

Okiem praktyka:

Mój brat cioteczny jest wspaniałym przykładem osoby, która wybrała swoje marzenia! Jestem z niego niesamowicie dumna, bo mimo nacisków ze strony rodziny i właśnie wspomnianym argumentom z ich strony, wybrał kierunek związany z mediami, a nie techniczny. Działa w obszarze swoich zainteresowań i marzy o dostaniu się na filmówkę. Aktualnie jego prace montażysty poznaje świat i doskonale wiem, że podjął dobrą decyzję, że postawił na swoim. Zdajecie sobie sprawę, jaki byłby nieszczęśliwy wybierając wbrew sobie kierunek techniczny? Na pewno by go nie skończył – bo do wszystkiego trzeba czuć pasję i to słynne coś 😉


Ja pozostałam wierna swoim marzeniom, uważam że powinnaś kierować się sercem, słuchać się rad innych, ale jeżeli czujesz, że TO jest właśnie to – nie obawiaj się. Nawet jeżeli w praktyce oznacza to skok na głęboką wodę.


Subiektywnym okiem


Będąc jeszcze w podstawówce (kiedy trwała ona 6 lat) stwierdziłam, że chcę zostać mechatroniczką. To dosyć śmieszne, bo sama do końca nie wiedziałam z czym to się je. Czytałam sobie nazwy studiów i marzyłam, że jak będę dorosła i po studiach zostanę od razu specjalistą w danej dziedzinie. Życie oczywiście to zweryfikowało, jednak ze swoim postanowieniem, już później w pełni świadomie, dotrwałam aż do końca gimnazjum. Wtedy stanęłam przed pierwszym wyborem: klasa matematyczno-fizyczna czy biologiczno-chemiczna. I tu wchodzi pierwszy aspekt – rodzina. Często rodzice chcą swoimi dziećmi spełnić swoje marzenia i w moim przypadku było to marzenie mojej mamy, abym szła na medycynę. Gdy stanęłam przed wyborem kierunku studiów, każdy miał oczywiście coś do powiedzenia.

Dziadkowie: Stawiali na miasto rodzinne, ale z wyborem kierunku pozostawiali mi dowolność.

Tata: Warszawa to strzał w dziesiątkę, jednak dla kobiety (!) lepiej kierunek ogólniejszy np. mechanika i budowa maszyn.

Mama: Miasto rodzinne – blisko rodziny i oczywiście kierunek związany z medycyną, bo to jedyny przyszłościowy kierunek.

Znajomi: Wszyscy jechali do Warszawy, tylko tam da się spełnić marzenia, jednak kierunek to mój dobry wybór i powinnam się go trzymać


Co wybrałam? To co chciałam! Bo mimo, że miałam wiele wątpliwości to i tak postawiłam na swoje marzenia. Zdawałam sobie jednak sprawę, że jako jedynaczka trzymana zawsze pod kloszem, mogę nie dać sobie rady i wrócić do domu rodzinnego z podkulonym ogonem. Tak się nie stało, jednak nie zawsze tak jest. Ja pozostałam wierna swoim marzeniom, uważam że powinnaś kierować się sercem, słuchać się rad innych, ale jeżeli czujesz, że TO jest właśnie to – nie obawiaj się. Nawet jeżeli w praktyce oznacza to skok na głęboką wodę. Z perspektywy mama miała rację z połączeniem mechatroniki z medycyną, ale z praktyki wiem, że wiele kierunków technicznych pozwala na łatwe lawirowanie między zawodami. Ja jako osoba stricte techniczna, pracowałam prawie przez rok dla firmy medyczno-technicznej. Da się? Da! Wystarczą chęci i zaangażowanie – jak we wszystkim.



Moje rady od serca


  • Słuchaj się rad innych, ale nie pozwól namieszać sobie w głowie.

  • Kieruj się sercem, ale i rozumem – mierz siły na zamiary i pamiętaj, że (z założenia) decydujesz o tym, jak będzie wyglądała Twoja przyszłość.

  • Jeżeli jesteś kobietą – pamiętaj że wchodzisz do świata mężczyzn, to nie jest zniechęcenie, wręcz przeciwnie. Jednak bądź przygotowana na to, że szczególnie na początku musisz się wpasować do tego środowiska. Pamiętaj, że może na studiach znajdziesz bratnią duszę, ale nie będziecie rozmawiać o jodze, paznokciach czy najnowszych trendach modowych. Z drugiej strony, czy to najważniejsze? Nie, dodatkowo bardzo często jest tak, że po jakimś czasie, obie strony fajnie zaczynają się ze sobą dogadywać i np. moi koledzy po paru latach spędzonych ze mną doskonale wiedzieli co to hybryda i pożyczali ode mnie krem do rąk 😉 Myślę, że dokładnie o tym napiszę osobny artykuł, bo często „męski świat” to główna obawa kobiet.